Adwent z 24 karteczek
Każde z Was pisze 12 karteczek z drobnym zadaniem, wspomnieniem albo komplementem i wrzuca je do jednego słoika. Od 1 do 24 grudnia losujecie jedną co rano, przy pierwszej kawie, i nie zdradzacie, kto co napisał.
Liskove › Święta dla par
Trzydzieści pomysłów na grudzień i święta: w domu, na mieście, z rodziną i na odległość, a do tego losowanie, gdy nie możecie się zdecydować. Znajdziecie tu też poradnik, jak się nie pokłócić w święta, i kartkę świąteczną online dla drugiej połówki.
Napisz kilka ciepłych słów i wyślij link. Druga osoba otwiera animowaną kopertę, a w środku pada śnieg.
Zrób kartkęLosuj pomysł albo przejrzyj wszystkie: w domu, na mieście, z rodziną i na odległość.
Adwent z 24 karteczek
Każde z Was pisze 12 karteczek z drobnym zadaniem, wspomnieniem albo komplementem i wrzuca je do jednego słoika. Od 1 do 24 grudnia losujecie jedną co rano, przy pierwszej kawie, i nie zdradzacie, kto co napisał.Każde z Was pisze 12 karteczek z drobnym zadaniem, wspomnieniem albo komplementem i wrzuca je do jednego słoika. Od 1 do 24 grudnia losujecie jedną co rano, przy pierwszej kawie, i nie zdradzacie, kto co napisał.
Upieczcie pierniki i udekorujcie je lukrem tak, żeby każde z Was zrobiło portret drugiej osoby. Im mniej podobny, tym lepiej. Najzabawniejszy zawieście na choince na czerwonej nitce i zostawcie do stycznia.
Kupcie kilka przezroczystych bombek do otwierania i włóżcie do każdej coś z Waszego roku: bilet, zasuszony liść, karteczkę z datą. Co roku dokładajcie jedną, a choinka powoli zamieni się w Waszą kronikę.
Każde z Was wybiera świąteczny film, który oglądało jako dziecko, i przed seansem opowiada, z kim i gdzie go oglądało. Do tego kakao i miska mandarynek, a skórki połóżcie na kaloryferze, żeby pachniało w całym domu.
W jeden grudniowy wieczór napiszcie wspólny list na kolejne święta: co Wam się udało, co chcecie razem przeżyć, czego się nauczyć. Zaklejcie kopertę i schowajcie ją w pudle z ozdobami choinkowymi, gdzie znajdziecie ją za rok.
Każde z Was wybiera potrawę, bez której święta w domu rodzinnym nie byłyby świętami, i uczy drugą osobę ją robić. Zapiszcie oba przepisy ręcznie na jednej kartce. To pierwsza strona Waszej własnej książki kucharskiej.
Zgaście światło, zostawcie tylko lampki choinkowe i rozłóżcie koc na podłodze. Zjedzcie kolację jak na pikniku, z koszyka i bez stołu, a na deser każde z Was opowiada o najlepszych świętach ze swojego dzieciństwa.
Zróbcie z pakowania prezentów dla rodziny wspólny wieczór: kolędy w tle, szary papier, sznurek i gałązki jedliny zamiast kokardek. Jedna zasada: prezenty dla siebie nawzajem pakujecie osobno, za zamkniętymi drzwiami, z surowym zakazem podglądania.
Wybierzcie jedną kolędę albo zimową piosenkę, którą znacie z domu, i nauczcie się jej na dwa głosy, nawet jeśli żadne z Was nie śpiewa czysto. Nagrajcie ją telefonem i odtwórzcie za kilka lat, w ten sam grudniowy wieczór.
Umówcie się, że w pierwszy dzień świąt rano nikt się nigdzie nie spieszy: śniadanie do łóżka z wigilijnych resztek, telefony w szufladzie do południa. Ta jedna godzina tylko dla Was pomaga spokojnie przejść przez resztę rodzinnego maratonu.
Idźcie na jarmark świąteczny z małym budżetem na jeden drobiazg dla drugiej osoby. Rozdzielcie się na kwadrans, każde z Was kupuje coś w tajemnicy, a potem spotykacie się przy największej choince i wymieniacie się prezentami od razu.
Wybierzcie spokojną okolicę z domami albo kamienicami i przejdźcie się wieczorem, oglądając świąteczne dekoracje w oknach. Każde z Was przyznaje dwie nagrody: za najpiękniejsze okno i za najbardziej kiczowate, bo to drugie zwykle cieszy bardziej.
Wybierzcie się na lodowisko, nawet jeśli jedno z Was jeździ jak na szczudłach. Zasada na cały wieczór: nie puszczacie rąk, a kto pierwszy wyląduje na lodzie, stawia drugiej osobie gorącą czekoladę.
Po kolacji wigilijnej wyjdźcie na krótki spacer, kiedy ulice są puste i całe miasto cichnie. Jeśli chodzicie na pasterkę, idźcie piechotą. Jeśli nie, zatrzymajcie się przy oświetlonej choince i powiedzcie sobie, za co dziękujecie w tym roku.
Wsiądźcie w pociąg do miasta, którego jeszcze nie znacie zimą, i spędźcie tam jeden grudniowy dzień: rynek, jarmark, gorąca zupa w małej knajpce. Z każdego takiego wyjazdu przywieźcie jedną ozdobę na choinkę i podpiszcie ją datą.
Wybierzcie jedno miejsce w mieście, na przykład przy dużej choince albo na moście, i co grudzień róbcie sobie tam zdjęcie w tej samej pozie. Po kilku latach ułożycie z nich serię, przy której zawsze się roześmiejecie.
Umówcie się, że gdy spadnie pierwszy porządny śnieg, rzucacie wszystko na godzinę i wychodzicie razem: bałwan, aniołki na śniegu, zdjęcie śladów Waszych butów obok siebie. Taka spontaniczna przerwa zostaje w pamięci dłużej niż zaplanowana randka.
Na początku grudnia usiądźcie z kalendarzem i rozpiszcie święta dzień po dniu: gdzie jesteście, u kogo, na jak długo i kiedy wracacie. Od razu zaznaczcie też jeden wolny wieczór tylko dla siebie, zanim ktoś inny go zajmie.
Przed pierwszymi świętami u rodziny drugiej osoby poproście się nawzajem o krótką ściągę: kto jest kim, czego lepiej nie poruszać przy stole i co kto uwielbia. Z taką wiedzą łatwiej o dobry początek i mniej nerwów podczas pierwszej wspólnej kolacji.
W środku długiego rodzinnego obiadu wyjdźcie razem na kwadrans, na przykład z psem albo po coś do sklepu. Takie krótkie wyjście pozwala złapać oddech, powiedzieć sobie dwa zdania na osobności i wrócić do stołu z uśmiechem.
Poproście rodziców każdego z Was o stare albumy ze zdjęciami ze świąt i przejrzyjcie je razem przy herbacie. Rodzice zwykle uwielbiają opowiadać, a Wy zobaczycie, jak druga osoba wyglądała przy choince w wieku pięciu lat.
Zaproponujcie gospodarzom, że przejmujecie jedno zadanie od początku do końca, na przykład lepienie pierogów albo zmywanie po kolacji. Praca ramię w ramię przy rodzinie drugiej osoby szybko zbliża, a zmęczeni gospodarze będą naprawdę wdzięczni.
Jeśli święta spędzacie u rodzin albo w biegu między domami, urządźcie dzień wcześniej własną, małą wigilię: dwie lub trzy ulubione potrawy, świeczka i jeden prezent. To wieczór, który co roku należy tylko do Was.
Gdy przyjdzie na to pora, zaproście rodziców z obu stron do siebie na jeden świąteczny obiad. Podzielcie się gotowaniem, a przy każdym daniu postawcie karteczkę z informacją, z której rodziny pochodzi przepis.
Wyślij drugiej osobie paczkę z 24 małymi kopertami ponumerowanymi na każdy dzień adwentu: zdjęcie, herbata w torebce, krótki liścik, przepis. Otwierajcie je razem przez wideorozmowę, nawet jeśli trwa ona tylko pięć minut przed snem.
Jeśli wigilię spędzacie w różnych miejscach, umówcie się na konkretną godzinę i połączcie się na chwilę przed kolacją. Przełamcie się opłatkiem albo piernikiem przed kamerą i powiedzcie sobie po jednym życzeniu, którego nikt inny nie usłyszy.
Wybierzcie świąteczny film, zróbcie sobie to samo kakao i włączcie seans w tej samej sekundzie, odliczając do trzech przez telefon. W trakcie komentujcie wszystko w wiadomościach, jak na jednej kanapie.
Kupcie dwie identyczne ozdoby choinkowe i każde z Was wiesza jedną u siebie na choince. Wyślijcie sobie zdjęcia, a w roku, w którym spędzicie święta razem, te dwie ozdoby zawisną obok siebie.
W wigilię wyjdźcie na chwilę na zewnątrz o tej samej godzinie, rozmawiając przez telefon, i szukajcie pierwszej gwiazdki. Opisujcie sobie, co widzicie, a kto pierwszy ją wypatrzy, ten zaczyna składać życzenia.
Jeśli zobaczycie się dopiero po świętach, zróbcie wspólne odliczanie: każde z Was skreśla dni w papierowym kalendarzu i codziennie wysyła drugiej osobie zdjęcie jednej rzeczy, którą chce jej pokazać na żywo.
Stres przed świętami jest normalny, nawet w bardzo zgranych parach: więcej ludzi, mniej snu i mnóstwo oczekiwań. Oto siedem prostych sposobów, które polecają terapeuci par, żeby grudzień Was zbliżał, a nie męczył.
Zacznijcie od rozmowy o tym, jak każde z Was spędzało święta w domu i co jest dla Was najważniejsze. Wybierzcie po jednej tradycji z każdego domu i dodajcie jedną nową, tylko Waszą, na przykład małą wigilię dzień wcześniej. Pierwsze święta nie muszą być idealne, mają być Wasze.
Nie ma jednej dobrej odpowiedzi. Wiele par zmienia się co roku albo dzieli dni: wigilia u jednych rodziców, pierwszy dzień świąt u drugich. Ważne, żeby decyzja była wspólna i uczciwa dla obu rodzin, a każde z Was przekazało ją swoim bliskim spokojnie i z wyprzedzeniem.
Umówcie się na wspólne rytuały na odległość: połączenie przed wigilijną kolacją, ten sam film włączony w tej samej sekundzie, szukanie pierwszej gwiazdki przez telefon. Wyślijcie sobie paczkę z kopertami na każdy dzień adwentu i ustalcie datę najbliższego spotkania, żeby było na co czekać.
Porozmawiajcie wcześnie o oczekiwaniach: gdzie, z kim, na jak długo i za ile. Ustalcie sygnał na przerwę, codziennie znajdźcie kwadrans tylko dla siebie, a trudne tematy zaczynajcie od siebie, nie od zarzutu. Gdy zrobi się napięcie, często wystarczy żart albo „zacznijmy jeszcze raz”.
Upieczcie pierniki i udekorujcie je swoimi portretami, idźcie na jarmark z jednym sekretnym prezentem, obejrzyjcie świąteczne okna w spokojnej okolicy, pojedźcie na jeden dzień do zimowego miasta. Dobrze działa też słoik z 24 karteczkami: co rano jedno małe zadanie albo wspomnienie.
Najlepiej działają prezenty, które pokazują, że słuchasz: rzecz, o której druga osoba wspomniała mimochodem, wspólne przeżycie, ręcznie napisany list albo album z Waszego roku. Mały, przemyślany prezent zwykle cieszy bardziej, niż przypuszcza osoba, która go daje, więc nie musi być drogi.

W Liskove na każdy dzień czeka pytanie, gra albo liścik, a Wasz wspólny lisek rośnie od każdej wspólnej chwili.